No jak to ? Budzik w niedzielę ? Acha... sun is shining,a jako, że inauguracja jesieni nastąpiła dnia wczorajszego podczas gali Charity Fashion Show ( relacja już niebawem), każdy promień słońca jest dla mnie na wagę złota.
Podobnie myślał Mistrz Bob, stał się zatem muzycznym bohaterem dnia.
Ponieważ jutro od rana dzień pod znakiem sesji foto, postanowiłam zrobić zaopatrzenie, ale przede wszystkim zaznać promieni słonecznych na rowerowo.
Po drodze spotkałam Mrocznego Ridera, mojego niezastąpionego kompana wypraw różnych.
Apaszka Agaty prawdziwie nawiązuje do zbliżającej się pory roku... Na szczęście kolory optymistyczne :)
Mroczny Rider z uwagi na swe płuca nie może dostatecznie celebrować ciepełka, a w tym wypadku musimy mu wybaczyć i życzyć rychłego powrotu do zdrowia... No i oczywiście kolorowej garderoby !
Jakoś tak klimat rodem z PRLu nam się zrobił...
Nawet okulary pamiętają młodość mojej babci ;)
Magiczny Pierścień Kapitana Chrupka... nie mogłam się powstrzymać
:D
Ten sportowy obuw szczególnie przypadł mi do gustu - brawa za jeans, mataliczno - liliowe dodatki oraz tenisówkową linię. Mega wygodne !
Te buty mogłyby wygrać, gdyby nie paskudna słonina zamiast zgrabnego obcasa... ehhh
Tutaj natomiast ciekawy design, jak widać koturna też może być ładna ;]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz